A jak wam się podoba moja sukienka ? Na jaką okazję byście ją założyły ?
lutego 05, 2022
Sukienka Laurella
stycznia 24, 2022
pole makowe
Cześć ! Chwilę mnie tu nie było... nawet nie wiem kiedy ten czas minął. Trochę się działo, trochę tu poopowiadam, ale innym razem! tymczasem zapraszam na kolejną podróż w czasie... Jak widzicie uwielbiam podróżować w czasie… Podróż do pewnego ciepłego sierpniowego dnia… do kwitnących, pięknych, czerwonych pól makowych... do ciepłych, letnich, długich dni, najpiękniejszych zachodów słońca :)
Pamiętam, że to piękne pole makowe znaleźliśmy totalnie przez przypadek podczas spaceru i to całkiem nie daleko od domu! Nie mieliśmy pojęcia, że tak blisko nas są takie piękne, "instagramowe" miejscówki :D Nie mogłam przejść obok tego miejsca obojętnie i nie zrobić zdjęć, które notabene wyszły przepięknie! Dlatego bardzo lubię takie spacery bez celu, po prostu przed siebie. Można czasem odkryć coś niezwykłego w całkiem zwykłych rzeczach.
stycznia 24, 2022
Codzienna stylizacja i moje ulubione dodatki
Ten post stworzyłam już bardzo dawno temu... ale go nie opublikowałam, myślę że odleżał już swoje w szufladce i czas na jego publikację.
Dżinsowa kurtka i ulubione vansy wiosną i latem to chyba mój ulubiony zestaw coś co mogłabym nazwać swoim atrybutem. W tym przypadku te dwa atrybuty połączyłam z codziennym "zwyklaczkiem" czyli czarnymi spodniami i białym topem. Czasem szaleję i ubieram do nich np. sukienkę, albo jeansy i białą koszulę.
czerwca 14, 2021
Droga prowadząca do domu...
Uwielbiam to miejsce, moje miejsce na ziemi. Tłem do tych zdjęć jest jedna z "dróg" prowadzących do naszego przyszłego domu... Często wybieramy się tam na spacer z naszą Maszką. Dużo soczystej zieleni, błękitne niebo, zachodzące słońce.. Musicie przyznać, że jest pięknie! ;) Zdjęcia były robione kilka tygodni temu, obecnie droga jest tak zarośnięta, że nie łatwo przejść ją w vansach. :D
Mocno wiosenna wtedy pogoda i stylizacja czyli biała koszula, ulubiona marynarka i jeansy! Powiem wam szczerze, że w takim zestawie czuję się naprawdę dobrze. Dla mnie jest to idealny zastaw do pracy. Pracuję w biurze, ale mój zakres obowiązków jest nieco nieprzewidywalny :D dlatego zawsze staram się, żeby mój zestaw do pracy był w miarę elegancki, ale przede wszystkim wygodny !
maja 14, 2021
Codzienna stylizacja z kaloszami w roli głównej
Ostatnio pokazałam wam swoje wiosenno-letnie zaopatrzenie w obuwie, a dziś stylizacja w roli głównej z kaloszami. Taki prezent zrobił mi na urodziny Bart, nie wiem czy już mówiłam, ale on bardzo dobrze umie w prezenty :D bardzo się cieszę bo o tych kaloszach bardzo długo myślałam. Zostawiam was z kilkoma zdjęciami z "sesji" która trwała myślę około 3 minut :D Moja pierwsza stylizacja idealna na działeczkę albo w pole do plewienia truskawek :D a jak zarzuciłam na to jeansową kurtkę to wyglądało całkiem spoko i myślę, że na spacer po okolicy nie było wstyd iść :D a na koniec do koszuli (i marynarki) w deszczowy dzień do pracy ? Myślicie, że to dobra stylizacja do biura ?:D No i te widoczki... kocham wiosnę, słońce ! kocham tą zieleń wokół, ale teraz też niecierpliwie czekam na deszcz !
kwietnia 30, 2021
Buty na lata nie na lato
marca 05, 2021
" American dream" z Polskim akcentem
Jak wiecie lub nie
wiecie od lipca tamtego roku jestem kimś w rodzaju "konsultantki" w
pewnej amerykańskiej marce... Pochłonięta pracą, studiami i po prostu życiem moje "jestem" ograniczam na chwilę obecną do
stosowania i testowania produktów tej marki. Dziś chciałabym wam opowiedzieć
trochę jak do tego doszło i jak naprawdę wygląda „American dream”
W lipcu ubiegłego roku na moją reakcję do zdjęcia na instastory jednej z dziewczyn, która już była w tej marce (o czym ja nie wiedziałam) otrzymałam wiadomość z zachętą do podjęcia współpracy z marką która oferuje kosmetyki i produkty do włosów. Po wymianie kilku wiadomości umówiłam się z nią na rozmowę na którą przygotowałam sobie kilka pytań, na które i tak w większości nie otrzymałam odpowiedzi. Jedyne czego dowiedziałam się na owej rozmowie to same wspaniałości dotyczące marki! Wysokich zarobków jakie oferuje, najlepszego systemu wynagrodzeń, wspaniałej atmosfery, pozytywnej energii (tego na pewno nie brakowało), gdzieś na samym końcu dowiedziałam się czegoś o kosmetykach, ale w bardzo ogólny sposób. Jednym słowem „zakochasz się w nich”, „są super”, „są PREMIUM”… Bo są ! W tym miejscu chcę jednak podkreślić, nie jest to recenzja kosmetyków i produktów tej marki, a jedynie opis mojej „przygody” z nią.
Po rozmowie z dwoma wspaniałymi,
uśmiechniętymi od ucha do ucha, pięknymi i tryskającymi energią dziewczynami
pomyślałam tylko „ja też tak chce…”. One wiedziały, że już „mnie mają”, ja
miałam bardzo wiele wątpliwości, ale zarażona ich pozytywnymi emocjami i
energią postanowiłam spróbować. Zupełnie nie wiedziałam jak to działa. Dziewczyny zapewniały mnie, że wszystkiego mnie nauczą, pokażą jak to działa, zapewniały mnie, że nic nie tracę, że to najlepsza opcja, zero zobowiązań więc pomyślałam, że bardziej będę żałować jeśli nie spróbuje. Ja nigdy
wcześniej nie słyszałam o tej marce co było dodatkowym atutem bo pomyślałam że
jest to coś nowego, świeżego i nie wyskakuje jeszcze z lodówki. Kolejnym
powodem dla którego dałam się namówić jest to że uwielbiam prowadzić instagram.
Nie jestem żadną influenserką mój instagram to typowy life style, myślałam, że ta praca pomoże mi ukierunkować swoje SM na jakiś kontent. Skoro i tak dzieliłam
się w Internecie różnymi rzeczami, za które mi do tej pory nie płacono to
dlaczego nie podzielić się czymś za co dostane pieniądze ? W tej
chwili myślałam tylko „tu i teraz” i zostałam złowiona!
W ciągu kilku tygodni
poznałam więcej osób niż przez ostatnie kilka lat :D Dziewczyny były wspaniałe,
okazały mi wiele ciepła i wsparcia dodawały motywacji i odwagi do działania i
ogólnie do życia. Były naprawdę inspirujące. W tym czasie naprawdę tego
potrzebowałam. Wszystko działo się bardzo szybko, zaczęłam się szkolić, czytać,
dowiadywać wszystkiego na temat marketingu sieciowego o którym nie miałam
wcześniej zielonego pojęcia i równie szybko okazało się że zupełnie tego nie
czuję, że to wbrew mnie, że to nie idzie w parze z moimi ideałami i zasadami.
Próbowałam robić to w zgodzie ze sobą, na własnych warunkach, ale
moje działania cały czas były negowane do tego stopnia że zostałam zgłoszona
„anonimowo” do marki, która wystosowała „ostrzeżenia”. Jednym słowem nie mogłam
pozwolić sobie na zbyt wiele. Wtedy też postanowiłam ograniczyć swoją działalność.
Podsumowując z perspektywy czasu i myślę, że już dość na chłodno... Nie żałuje. Poznałam wspaniałych ludzi, nauczyłam się wielu nowych rzeczy, dostałam lekcję, wyciągnęłam wnioski. Dodam, że tego typu „biznesy” owszem działają, da się na tym nawet bardzo dobrze zarobić w co początkowo nie wierzyłam, ale czy ta „gra jest warta świeczki”?. Musimy pamiętać, że wchodząc w coś takiego od razu jesteśmy wystawieni na oceny, krytykę, a nawet hejt. Bo robimy coś „dla kasy” bo w ogóle coś robimy… Nikt nie krytykuje nikogo za to że idzie do pracy na etat „dla kasy”, ale kiedy już wchodzisz w marketing sieciowy to Panie uchroń.
Trzeba też mieć świadomość, mimo zapewnień, że taka praca to czysta przyjemność, że to w ogóle nie jest nawet praca, że pieniądze w marketingu sieciowym lecą z nieba, że wystarczy mieć tylko telefon i internet… to największe kłamstwo jakie słyszałam ! Taka praca to praca jak każda inna, a może i nawet trudniejsza, przynajmniej dla mnie. Dlatego szanuję każdą osobę, która w ten sposób pracuje. Do takiej pracy wcale nie wystarczy posiadać telefonu z dostępem do internetu. Potrzeba posiadać podstawowe narzędzia pracy, produkty, które będziemy promować oraz dużo wiedzy. Kolejnym mitem jest oczywiście to że może robić to każdy i że brak czasu to nie jest przeszkoda. Nic bardziej mylnego taka działalność jest naprawdę czasochłonna jeśli studiujesz, pracujesz albo dodatkowo uczęszczasz na jakieś zajęcia i nigdy na nic nie masz czasu to ciężko będzie ogarnąć coś takiego. Doba po dołączeniu do jakiejkolwiek marki trwa tyle samo :D „Praca dla każdego” ? raczej nie. Żeby to robić dobrze trzeba być min. bardzo zdyscyplinowanym i pewnym siebie. Często widzę osoby które zaczynają i popełniają bardzo dużo błędów, które ja też popełniłam… Podziwiam szczerze osoby, które się w tym realizują i odnoszą sukcesy.
Bardzo długo to we mnie „siedziało” i po prostu czułam taką potrzebę, żeby o tym napisać, a najlepszym lekarstwem na wszystko jest notes i długopis albo komputer i klawiatura. Jeżeli przeczytałaś/eś to do końca wiedz, że też Cię podziwiam i dziękuje !